GrzegorzGortat

NOWA POWIEŚĆ


Pokój bez widoku (A Room without a View), MEDIA RODZINA 2021

Powieść Pokój bez widoku ukazała się 14 kwietnia. Książka miała mieć swą premierę w ubiegłym roku; plany, jak łatwo się domyślić, pokrzyżowała pandemia.


Pokrótce przypomnę dość pokrętne losy Pokoju bez widoku. Powieść zacząłem pisać osiem, dziewięć lat temu. Komputerowy chochlik sprawił, że tekst w ówczesnym kształcie (ok. 50 stron) przepadł. Byłem pewny, że na zawsze, i zdecydowałem się projekt zarzucić. Po latach okazało się, że część pliku można przywrócić. Zachowały się też odręczne notatki. W tej sytuacji uznałem, że warto temat kontynuować. Może największą pokusą była chęć wprowadzenia postaci, której nie sposób polubić?


John M. Godart, profesor uniwersytetów Princeton, Berkeley i Columbia, laureat nagrody literackiej Pulitzera, przyjaciel Saula Bellowa, wymieniany w gronie pewniaków do literackiego Nobla, to postać fikcyjna. A że uważny czytelnik dopatrzy się podobieństwa do postaci autentycznych? Cóż, będzie to tylko dowodziło pewnej powtarzalności ludzkich losów.


Pan Rasmussen (Rasmussen), Harper Collins Polska 2020

Jak zaklasyfikować powieść Pan Rasmussen? To poniekąd kryminał, jest przecież zbrodnia, ofiara i policyjne śledztwo. Lecz przede wszystkim to powieść o miłości, przemijaniu, zawiedzionych nadziejach, iluzji postępu i odchodzeniu świata, jaki znamy. O nieuchronności społeczno-ekonomicznych procesów, których nie jesteśmy w stanie powstrzymać. Jest to wreszcie podróż przez różne epoki i kultury, profesor Rasmussen bowiem to światowej klasy antropolog i patrzy na świat nie tylko przez pryzmat własnych doświadczeń.

„Jeśli bowiem krzywda nie została naprawiona, będą one szukać zadośćuczynienia”.


Kim jest profesor Rasmussen? To emerytowany antropolog, w latach zawodowej aktywności badający kultury tzw. ludów prymitywnych, któremu z dnia na dzień przyjdzie się zmierzyć z bezwzględnością tzw. cywilizowanego świata. Rasmussen, podobnie jak Kafkowski bohater, długo będzie wystawał przed Bramą do Prawa i do niej kołatał. Czy doczeka się sprawiedliwości?



Morze. Odpływ (The Sea. The Tide), Media Rodzina 2020

Powieść dla młodszego czytelnika, już na księgarskich półkach. Półkach w większości wirtualnych, ale w czasach pandemii to i wymóg, i do pewnego stopnia wygoda. Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej wydawcy: www.mediarodzina.pl.


Książki klasyfikujemy wiekowo z różnych powodów – choćby po to, by je ustawić na „właściwej” bibliotecznej półce. Gwoli ścisłości dodam więc, że równoprawnymi adresatami tej powieści są również czytelnicy dorośli, rodziców nie wyłączając.


Bo o czym jest ta książka?

„O kilku sekundach, które raz na zawsze odmieniają życie.

O wyrzutach sumienia, które nie pozwalają wymazać z pamięci własnego tchórzostwa.

O wstydliwej przeszłości, z którą prędzej czy później musimy się zmierzyć”.

Tyle tekst na okładce. By dowiedzieć się więcej, trzeba po książkę sięgnąć. Gorąco do tego zachęcam.


Mur (The Wall), JanKa 2017

Mur to podsunięta czytelnikowi sposobność przyjrzenia się z dystansu pewnym mechanizmom, przestroga przed ich uruchamianiem. Chciałem też zwrócić uwagę na pewną umowność ról, jakie życie na nas nakłada. Mieszkający w obrębie Muru to trybiki, numery bez imienia i nazwiska, w sposób efektywny i niezawodny potrafiące tę machinę wprawiać w ruch, ale jednocześnie, jeśli zajdzie taka potrzeba, zdolne wchodzić w rolę innych, co często wiąże się z wywyższeniem w hierarchii. Czy jednak to faktyczne dowartościowanie bohaterów? Przesuwani po polach szachownicy, wciąż są tylko bezwolnymi pionkami, trybikami, które machina w każdej chwili może zmiażdżyć.

FRAGMENT POWIEŚCI

Na stronie Wyd. JanKa znajduje się wywiad, jaki przeprowadziła ze mną pani Janina Koźbiel