Grzegorz Gortat            

Grzegorz Gortat
Z miłości do literatury polskiej

Stałem w osiedlowym spożywczaku, w myślach powtarzając krótką listę śniadaniowych sprawunków, kiedy ktoś pacnął mnie w plecy.

- Święte słowa – usłyszałem zachrypnięty baryton tuż za sobą.

Zrobiłem krok w lewo, przezornie zwiększając dystans od natręta, po czym lekko skręciłem głowę w jego stronę. Osobnik był w trudnym do określenia wieku, miał na sobie nieco wymięty, nienajnowszy garnitur od Bossa, na twarzy nosił bagaż zmarszczek i kłopotów.

- Święte słowa, szanowny panie – powtórzył chrapliwie i jakby o ton głośniej.

Pobiegłszy wzrokiem za jego spojrzeniem, zobaczyłem wywieszkę „ALKOHOL SZKODZI”.

Zanim zdążyłem dwa razy pomyśleć, w odruchu solidarności z milionami uciemiężonych mężczyzn świata wypaliłem:

- Niby tak, ale z drugiej strony alkohol spożywany w małych ilościach...

Wyprostował się. Był wyższy, niż myślałem. Pozostali kolejkowicze zrobili dwa kroki w tył.

- Nie chrzań pan – wychrypiał. – Wiem, co mówię. Szkodzi. Zarówno kwalitatywnie, jak i kwantytatywnie. Jestem tego najlepszym przykładem. Exemplum, rzekłbym, in extenso.

Poczułem na plecach znajomy mróz. Miałem naprzeciw siebie chorobliwie trzeźwego inteligenta z problemem alkoholowym, który jeszcze przed śniadaniem stawia pytania o sens bytu. Gorzej trafić nie mogłem.

- Zawsze można przestać – wymamrotałem, jednocześnie oceniając odległość dzielącą mnie od drzwi.

- Mnie nie wolno – odparował smutno. – Piję – zawiesił głos – dla dobra literatury polskiej.

Miałem chyba głupią minę, bo nie czekając na moje dictum, podjął dalej:

- Piję, bo muszę. Po latach prób przekonałem się, że najlepsze kawałki prozy wychodzą mi po pijaku. – Niespodziewanie chwycił mnie za klapy marynarki i przyciągnął do siebie. – Wiesz, co jest najgorsze? Pisanie o miłości. Bez pół litra nie siadam do klawiatury!

Ustąpiłem mu miejsca w kolejce. Kazał sobie zapakować trzy butelki „żubrówki” i dwie whisky. Cóż, przynajmniej wydawcy dobrze mu płacą.


P.S. Profesor Jan Wolny-Rozlazły, twórca polskiego maskulinizmu i założyciel Męskiej Partii Odrodzenia (MPO), w najbliższą środę wystąpi z wykładem: „Drukarz-drukarka; drwal-drwalka. Desygnaty genderowo-zawodowe narzędziem polityki lansowania parytetu dla kobiet na listach wyborczych”.

Copyright © 2009 Elżbieta Gortat
Contents copyright © 2009 Grzegorz Gortat