Grzegorz Gortat            

Grzegorz Gortat
Niech żyje Męska Partia Odrodzenia!

Do Polski powrócił profesor Jan Wolny-Rozlazły, nestor amerykańskiego maskulinizmu, wieloletni kierownik harvardzkiej katedry studiów nad progresywną męskością, doktor honoris causa uniwersytetów w Togo, Gibraltarze i Szczecinku.

Wiadomość o konspiracyjnym wykładzie luminarza rozeszła się po mieście pocztą pantoflową. Dotarłem na umówione miejsce (centrum stolicy, schody, smród smażonych frytek, reszty nie zdradzę) i podawszy hasło, popłynąłem na wykładową salę, porwany potokiem mężczyzn różniących się wiekiem, wagą i stanem konta, połączonych ideą walki o przetrwanie męskiego podgatunku.

Pośród oklasków wniesiono profesora na salę. Wymizerowany i chudy ponad miarę, zdał się nam zrazu zaprzeczeniem amerykańskiego dobrobytu. Uchwycił się mównicy, z wdziękiem opróżnił „żubra” w puszce, po czym pewniej stanął na nogach i wykrzyknął:

- Panowie! Koledzy! Towarzysze! Rodacy! (aplauz) Mężczyźni! (grzmot oklasków).

Profesor sięgnął po kolejną puszkę piwa i mizerną pięścią uderzył się w chudą pierś.

- Moje najlepsze lata – po męsku wspomógł się „żubrem” – oddałem Sprawie. Wzorem Kościuszki i Pułaskiego pojechałem do Ameryki, by tam przecierać szlak wolności. Od Buffalo po Las Vegas głosiłem ożywcze hasła maskulinizmu. Historia odnotuje, że Wolny-Rozlazły przywrócił nadzieję milionom amerykańskich mężczyzn. Nadszedł czas, by amerykańskie doświadczenia przenieść na polski grunt. Profesor Jan Wolny-Rozlazły nie zostawi ojczyzny w potrzebie! Niniejszym ogłaszam powstanie Męskiej Partii Odrodzenia! – Wzniósł toast trzecim piwem: - Niech żyje Męska Partia Odrodzenia! Niech żyje MPO!

Nie odtrącając ręki podsuwającej mu kolejną porcję rodzimego „żubra”, jął objaśniać zręby swojego pomysłu: przywództwo, pot, praca, pieniądze. „Przywództwo” scedował na siebie, od nas domagając się li tylko potu, pracy – i pieniędzy. Ledwo skończył, rzuciliśmy się, by wypełniać członkowski formularz tudzież uiścić pierwszą comiesięczną składkę. Zaraz potem wymykaliśmy się cichaczem, ubożsi o pięćset złotych, w zamian bogatsi o legitymację partyjną i wiarę, że z MPO właśnie wyjdzie zdrowy, solidarnościowy męski zryw, zdolny porwać miliony polskich mężczyzn, zmuszanych przez kobiety do lektury Wysokich Obcasów i regularnego odwiedzania męskich salonów piękności.

Copyright © 2009 Elżbieta Gortat
Contents copyright © 2009 Grzegorz Gortat