Grzegorz Gortat            

Grzegorz Gortat
Kobiety biorą sprawy w swoje pięści

Politycy, działacze i celebryci od miesięcy próżno debatują nad sposobami zrównania szans obu płci, tylko marnotrawiąc własny czas i publiczne pieniądze. Z radością zatem odnotowujemy, że podczas gdy tak zwani decydenci unikają podjęcia zobowiązujących decyzji, zwykły obywatel gotów jest wziąć sprawy w swoje ręce. W tym konkretnym przypadku, co warte podkreślenia, chodzi o „zwykłą obywatelkę”. Jak doniosła jedna z ogólnopolskich gazet, pewna pani w Elblągu wyposażona w atrapę broni udała się do jednego z tamtejszych banków i zażądała pieniędzy. Zainkasowawszy kilkadziesiąt tysięcy złotych, podziękowała ukłonem i oddaliła się w nieznanym kierunku. Szybko, sprawnie... i uprzejmie. Bez dominującej w świecie mężczyzn brutalności.

Elbląski przypadek warto odnotować również w świetle przepychanek wokół parytetu na listach wyborczych. Dowodzi bowiem znamiennie, że kobiety, nie oglądając się na polityczne wytyczne czy socjologiczne wskaźniki, z własnej inicjatywy coraz śmielej wkraczają na obszary do niedawna zarezerwowane dla mężczyzn. Wiatr odnowy, który w różnych epokach przywiał nam sufrażystki, traktorzystki i parlamentarzystki, dziś toruje drogę żołnierkom, bokserkom, spadochroniarkom, piłkarkom i kulturystkom. Coraz bliższy już moment, gdy naprzeciw Mariusza Pudzianowskiego stanie na ringu przedstawicielka płci pięknej. Mistrzyni mixed martial arts, czyli ekspertka od kopania, obalania, duszenia i okładania pięściami, w kilkanaście sekund upora się z robotą, podziękuje ukłonem i uda się na umówioną wizytę u kosmetyczki.


P.S. Inna gazeta o zasięgu ogólnopolskim przyjrzała się bliżej medialnemu image pewnego piłkarza, dochodząc do wniosku, że względną rozpoznawalność zawdzięczał tylko i wyłącznie małżeństwu ze znaną piosenkarką. Tuż po rozwodzie przybrał na wadze i stracił na popularności. Panowie, trudno nie odnieść wrażenia, że odkąd policzono nam chromosomy, również dni naszej męskiej supremacji są policzone.

Copyright © 2009 Elżbieta Gortat
Contents copyright © 2009 Grzegorz Gortat