Grzegorz Gortat            

Grzegorz Gortat
Pudzian i Najman w służbie nauki

Truizmem jest powtarzać, że nauka służy człowiekowi. Wie to aż nadto dobrze każdy praktykujący alkoholik, który poza zestawem do produkcji bimbru trzyma licealne podręczniki do chemii z własnoręcznie pozakreślanymi co ciekawszymi fragmentami. Wiadomo, droga do samodoskonalenia wiedzie przez doświadczenie.

By dać odpocząć mięśniom i oddać hołd nauce, w pewien grudniowy piątek sięgnąłem po świeży egzemplarz miesięcznika „New Scientist”. Zanim Ziemia rozpadnie się na kilkanaście kawałków, dobrze jest czasem skonfrontować własną wizję świata z perspektywami nakreślonymi przez naukowców.

Moją uwagę, chwilę wcześniej skupioną na konfrontacji z bokserskim workiem, z miejsca przykuł artykuł o agresji. „Leżącemu trudniej się gniewać” – głosił stosowny podtytuł. W toku wielomiesięcznych badań naukowcy z amerykańskiego uniwersytetu doszli do wniosku, że osobę pozostającą w pozycji leżącej trudniej wyprowadzić z równowagi. Wystarczy jednak badany obiekt posadzić lub postawić, by mózg przełączał się na tak zwany „tryb zbliżenia”, czyniący obiekt bardziej skłonnym do zachowań agresywnych. Natomiast u osobnika w pozycji na plecach, podkreślono, wspomniany tryb nie uaktywnia się, w związku z czym chęć agresji maleje.

Przyznaję, tekst przeczytałem z mieszanymi uczuciami. Nie wierzę w czyste intencje naukowców, jeśli podłączają ci mózg do prądu i bezkarnie gmerają w twoim intelekcie. Kiedy jednak późnym wieczorem włączyłem telewizor, chcąc nie chcąc musiałem przyznać rację okularnikom z Texas A&M University College. Na ekranie obywatel Pudzianowski stał naprzeciw obywatela Najmana, który przed walką odgrażał się, że zrobi z przeciwnika siekane kotlety. Wystarczyło, że obywatel P. rzucił obywatela N. na deski ringu, by mózg tego ostatniego przestawił się z trybu agresywnego na wielce łagodny.

Otworzyłem „New Scientist” i grubo podkreśliłem zdanie: „U osobnika w pozycji na plecach chęć agresji maleje”.

Zastanawiam się tylko, czy do realizacji programu badawczego należało angażować tabun naukowców i setki tysięcy dolarów. Pojedynek Najman-Pudzianowski dowodzi, że są sposoby równie wiarygodne a dużo mniej kosztowne.


P.S. Jak wykazała sonda uliczna, pod wpływem rówieśniczek niemal połowa młodych chłopców marzy o zostaniu gładkolicym wampirem. Cóż, w czasach gdy mężczyzna jeszcze sam o sobie decydował, zwykł czerpać wzór z Clarka Gable’a, Janka Kosa albo Bruce’a Lee.

Copyright © 2009 Elżbieta Gortat
Contents copyright © 2009 Grzegorz Gortat