Grzegorz Gortat            

Grzegorz Gortat
Kraby a zdrowa tkanka narodu

Doktrynerstwo, bliski kuzyn ideologii, może zapaskudzić najbardziej nawet klarowny obraz rzeczywistości równie skutecznie, jak muchy z nieśmiertelnej powieści Haška, które z właściwą muchom bezstronnością obsrywały portret cesarza Franciszka w praskiej gospodzie „Pod Kielichem”. Smutnym tego potwierdzeniem są losy pewnej agencyjnej depeszy zatytułowanej „Seks z sąsiadem”.

Znany z krótkich form tabloid, pochłaniany codziennie przez pół miliona polskich mężczyzn, z oryginalnej jednostronicowej depeszy upichcił kilkuzdaniowy materiał ozdobiony zdjęciem pozbawionej ubrań oraz pruderii damy, opatrzony tytułem „Dobrosąsiedzkie stosunki”. Pisany wytłuszczonym drukiem artykulik obwieszczał: „Ledwo mąż Anny S. (l. 29) zamyka za sobą drzwi, młoda żona uprawia seks z sąsiadem”.

Z kolei prawicowo-katolicki wielkonakładowy dziennik dał wyraz oburzeniu, przypuszczając atak z pozycji obrońcy moralności oraz ojczyzny: „Propagowanie wzorców niszczących zdrową tkankę narodu i ośmieszających instytucję małżeństwa wpisuje się w szereg działań osób i instytucji, którym na rękę dramatyczny spadek liczby narodzin skazujący Polskę na rolę pariasa Europy”.

Natomiast mocno liberalny dziennik o zasięgu ogólnopolskim przypuścił atak z pozycji feministycznych: „Propagowanie haniebnych postaw, sprowadzających kobietę do rangi przedmiotu, wpisuje się w cały szereg działań osób i instytucji, którym na rękę utrwalanie XIX-wiecznego podziału świata na dominujących samców i spolegliwe samice. Takiemu Ciemnogrodowi mówimy nasze stanowcze «nie»”.

Zakładając, że prawda jest w niektórych kręgach wciąż jeszcze w cenie, nie od rzeczy będzie porównać powyższe fragmenty z faktycznym brzmieniem wspomnianej agencyjnej depeszy. W skrócie informowała co następuje: „Jak podaje magazyn naukowy «Biology Letters», samice krabów z gatunku Uca annulipes oferują swe wdzięki sąsiadom gotowym bronić ich nory przed obcymi intruzami. Samce dysponują potężnymi szczypcami, szczypce samic zaś są dużo mniejsze, stąd właśnie wykształciła się szczególna «obronna koalicja», którą, sprowadzając zjawisko do realiów homo sapiens, można nazwać «ochroną za seks». Wbrew pozorom jednak «skok w bok z sąsiadem» zdarza się w świecie zwierząt znacznie rzadziej niż u ludzi”.


P.S. Jak zwykle stronnicze media skrytykowały decyzję PKP o likwidacji niektórych połączeń kolejowych. A przecież decyzja jest podyktowana troską o dobro podróżnych. Wszak już towarzysz Gomułka wykoncypował, że najlepszym sposobem na redukcję wypadkowości na kolei jest zmniejszenie częstotliwości kursowania pociągów.

Copyright © 2009 Elżbieta Gortat
Contents copyright © 2009 Grzegorz Gortat