Muszkatowie, czyli jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
Kiedy Muszkatowie mogą wreszcie odetchnąć od uciążliwej opiekunki, w drzwiach ich domu pojawia się tajemniczy gość. Wieloimienny jest aniołem — nieco ciapowatym, całkowicie nieprzystosowanym do współczesności.
Ma alergię na kłamstwo, co poważnie utrudnia funkcjonowanie w dzisiejszym świecie. Szybko jednak zdobywa sympatię rodzeństwa, z którym popada w coraz większe tarapaty.
Czy poradzą sobie z mafijną szajką? Czy anielskie umiejętności wystarczą? I co na to wszystko jego Szef?
Pomysł na książkę narodził się z pytania: jeśli świat zmienia się nieustannie, czy ktoś, kto nie widział go od trzydziestu lat, potrafiłby się w nim odnaleźć? A zwłaszcza… anioł?